Relacje z podróży - Europa
W cieniu Tatr - przygraniczne atrakcje Gór Choczańskich
Wiktor Głowacki 2010-11-09 Galeria
÷Europa, Słowacja, Góry Choczańskie
Wprowadzenie
W niniejszej relacji postanowiłem podzielić się swoimi wrażeniami z wiosennej wycieczki w Góry Choczańskie (Chočské Vrchy) na Słowacji. Pasmo to stanowi kontynuację Tatr Zachodnich, jest jednak znacznie niższe. Dlatego z wielu miejsc po polskiej stronie granicy wyraźnie widoczny jest tylko ich najwyższy szczyt – Wielki Chocz (Velky Choč) o wysokości 1611 m npm. Pozostała część pasma chowa się za horyzontem wraz ze swoimi licznymi atrakcjami geoturystycznymi. Wiosna jest dogodną porą na wycieczki w to pasmo bo w Tatrach Słowackich szlaki są wtedy jeszcze zamknięte a tu świeża zieleń i kwiaty wprawią w zachwyt każdego niezależnie od zainteresowań geologicznych.
Trasa wędrówki na tle budowy geologicznej
Trasa mojej wycieczki wiodła z Kojsówki przez Magurę Witowską, Oravice do Zuberca a następnie w Góry Choczańskie do dol. Kvačianskiej i Prosieckiej. Zakończyłem wędrówkę w Liptowskiej Sielnicy (Liptowská Selnica). Budowa geologiczna tego rejonu jest na tyle skomplikowane że gdyby chcieć ją dokładnie przestudiować to nie starczyłoby czasu na samą wycieczkę. W ogólnym zarysie wygląda ona tak. Masyw Magury Witowskiej (po słowackiej stronie nosi ona nazwę Magura Oravicka) budują piaskowce i łupki warstw chochołowskich i zakopiańskich fliszu podhalańskiego. Są one wieku eoceńsko-oligoceńskiego. Dalej w kierunku Zuberca wędrowałem wzdłuż obniżenia powstałego również w osadach fliszu podhalańskiego w mało odpornych warstw iłowcowych. Obniżenie to na Słowacji nosi nazwę Podtatranska Brazda. a po stronie polskiej Rów Podtatrzański. Z Zuberca skierowałem się ku południowi skrajem Tatr Zachodnich zbudowanych z wapieni i dolomitów.
Dalej na zachód rozciągają się Góry Choczańskie (Chočské vrchy). Wchodzą one w skład Karpat Wewnętrznych i są zbudowane głównie z wapieni i dolomitów triasowych.
Z Kojsówki do Zuberca
Z przystanku busa w Kojsówce poszedłem kawałek szosą w kierunku Witowa a następnie czarnym szlakiem ruszyłem na Magurę Witowską. Ten zalesiony szczyt o wysokości 1232 m npm stanowi oazę ciszy i spokoju w porównaniu z sąsiednimi wzniesieniami Pasma Gubałowskiego. Jest 3 maja, pogoda całkiem dobra, a na całym szlaku do Oravic spotkałem tylko 3 osoby. Po przekroczeniu granicy otwiera się widok na masyw Osobitej w Tatrach Zachodnich. Schodzę do Oravic i dalej wędruję wśród wybitnych atrakcji, z których, z różnych powodów, skorzystałem w bardzo ograniczonym zakresie.
Oravice są dobrze znane ze swoich basenów termalnych ale ze względu na ograniczenia czasowe, tym razem nie skorzystałem z kąpieli i po posiłku w jednym z miejscowych bufetów wyruszyłem zielonym szlakiem przez dolinę Błotną (Blatna Dolina) do Brestovej. Znajduje się tutaj skansen wsi orawskiej, który, jakby nie patrzeć z własnej woli, obejrzałem jedynie bardzo pobieżnie z zewnątrz. Natomiast z przyczyn ode mnie niezależnych nie mogłem zwiedzić największej tutejszej atrakcji geoturystycznej
– Jaskini Brestowskiej (Brestovska Jaskyna). Jest ona niedostępna dla turystów więc mogę przytoczyć jedynie jej opis (w moim intuicyjnym tłumaczeniu) znajdujący się na odwrocie słowackiej mapy turystycznej 1 : 50000, arkusz 112 „Západné Tatry Roháče”:
Pomnik przyrody ustanowiony w 1979 r. Ochrona szczelinowo-rzecznej jaskini z aktywnym przepływem podziemnym (syfony, wody płynące, jeziora). Najbardziej znana jaskinia Tatr Zachodnich.
Długość 1450 m. Bogata w szatę naciekową.
Z Brestovej udałem się na nocleg do hotelu na przedpolach Zuberca.
Z Zuberca do Prosieku
Następnego dnia początkowo trasa wiodła dość nieciekawą asfaltową drogą z Zuberca obok czynnego kamieniołomu do miejsca, w którym drogę przecina czerwony szlak turystyczny. W kierunku wschodnim prowadzi on na Siwy Wierch i dalej granią Tatr Zachodnich. W kierunku zachodnim, który wybrałem, prowadzi przez miejscowość Huty do Doliny Kvačianskiej. Potok Kvačianka ma swoje źródła u podnóża Tatr i początkowo płynie szeroka doliną na południowy zachód. W tej części doliny leży wieś Huty. Za wsią potok skręca ku południowi, dolina przybiera formę wąwozu o skalistych zboczach. Tu zaczyna się antecedentny przełom Kvačianki przez wapienny masyw Gór Choczańskich, chroniony jako rezerwat przyrody „Kvačianska Dolina”. Wchodząc tu wkroczyłem zarazem na okrężną ścieżkę dydaktyczną prowadzącą przez doliny Kvačianską i Prosiecką. Idąc w dół Kvačianki doszedłem do miejsca zwanego Oblazy. Obejrzałem zabytkowe młyny wodne a potem udałem się w górę bocznej doliny potoku Borovianka. Wkrótce doszedłem do Roztockiego wodospadu (Ráztocký Vodopád), o wysokości 7.6 m wytworzonego na wapiennym progu w dolinie dopływu Borowianki. Wspinając się po drabinie obejrzałem wąwóz powyżej wodospadu, a potem wróciłem do doliny Borowianki i ruszyłem w górę potoku. Wkrótce opuściłem skalny wąwóz i znalazłem się w szerokiej dolinie z meandrującym potokiem w dnie. Dalej znajduje się miejscowość Wielkie Borowe (Velke Borove).
Po przejściu działu wodnego pomiędzy Kvačianką a Prosiečanką ujrzałem rozległą, pełną kwiatów łąkę o nazwie Svorad. Zajmuje ona obniżenie powstałe w miejscu kontaktu łupkowo-piaskowcowych skał fliszowych zalegających w części północnej z wpieniami i dolomitami budującymi wznoszące się na południu Góry Choczańskie. Dzięki takiemu położeniu oprócz walorów krajobrazu można tu podziwiać charakterystycznie wykształcony ponor, zagłębienie w którym giną wody potoku Prosiečanka. Dalej na południe potok płynie pod ziemią w krasowych szczelinach wytworzonych w wapieniach i dolomitach. Fakt ten ma istotne znaczenie dla ukształtowania doliny Prosieckiej. Wody powierzchniowe spływają tu tylko epizodycznie. Poza tym woda wypełnia tylko kotły eworsyjne poniżej niektórych progów skalnych.
Działanie erozyjne wód epizodycznych jest zbyt słabe by wyrównać profil podłużny doliny. Toteż górny odcinek doliny jest skalisty i bardzo stromy z licznymi progami skalnymi. Przejście szlaku turystycznego ułatwiają łańcuchy i drabiny. Trudno w to dzisiaj uwierzyć ale według informacji na jednej z tablic ścieżki dydaktycznej, w przeszłości mieszkańcy wsi Prosiek zwozili tędy siano z łąk Svoradu. Dla umożliwienia ruchu wozów wybudowano most długi na 30 metrów, który uległ zniszczeniu dopiero w latach 1944-45. Po przejściu najtrudniejszego odcinka doszedłem do wylotu bocznej doliny Czerwone Piaski. Potok płynący tą doliną tworzy 15 metrowej wysokości wodospad, a niżej również ginie pod ziemią. Woda w dolinie Prosieckiej pojawia się znacznie dalej na południe, w wywierzysku krasowym. Poniżej wywierzyska potok wyżłobił skalny wąwóz o pionowych ścianach i przez efektowną skalną bramę wypływa z Gór Choczańskich do kotliny Liptowa w miejscowości Prosiek. Tu zatrzymałem się na nocleg.
Dolina Kvačianska
Następny dzień poświęciłem na przebycie pozostałego odcinka ścieżki dydaktycznej. Z Prosieku udałem się do sąsiedniej miejscowości Kvačiany, następnie do tej części doliny Kvačianskiej, w której nie byłem poprzedniego dnia. Po dojściu do zabytkowych młynów wodnych w miejscu zwanym Oblazy nie pozostało mi nic innego jak powrót tą samą drogą w dół doliny. Doliny Prosiecka i Kvačianska sąsiadują ze sobą i zazwyczaj są wymieniane jednym tchem jako atrakcje turystyczne.
Wędrując przez nie można jednak zauważyć wyraźne różnice w ich morfologii. W odróżnieniu od opisanej wyżej doliny Prosieckiej dolina Kvačianska to antecedentny przełom potoku Kvačianka przez Góry Choczańskie. Przełomy tego typu powstają w wyniku rozcinania przez potok masywu górskiego równocześnie z jego wypiętrzaniem. Dlatego dolina Kvačianska ma stosunkowo wyrównany profil podłużny. W efekcie jest łatwiej dostępna komunikacyjnie. Szeroka leśna droga prowadzi zboczem doliny. Gęsty las sprawia że niewiele jest miejsc pozwalających na wgląd w dno doliny. Łatwiejsze było też wykorzystanie doliny przez człowieka. Droga wzdłuż doliny była w przeszłości intensywnie wykorzystywana dla komunikacji pomiędzy Liptowem a Orawą, a w XIX wieku powstał zachowany do dziś kompleks młynów wodnych.
Powrót
W Górch Choczańskich jest jeszcze wiele innych miejsc wartych odwiedzenia. Miałem zamiar wybrać się przynajmniej do położonej na zachód od Prosieku doliny Liptowskiej Anny. Niestety, już w czasie mojego powrotu z doliny Kvačianskiej zaczął padać deszcz. Padało też dnia następnego. Nie wiedziałem jeszcze że to początek opadów, które przyniosą nam serię powodzi wiosną i latem 2010 roku. Ale i tak nie pozostało nic innego jak przejść do miejscowości Liptowská Sielnica i wrócić do Zakopanego busem kursującym z Liptowskiego Mikulasza.
Informacje praktyczne
Moja wycieczka trwała od 3 do 6 maja 2010. Warto jednakże wiedzieć że zarówno dolina Kvačianska jak i Prosiecka znajdują się w zasięgu jednodniowego wyjazdu z Zakopanego. Dla osób korzystających z transportu publicznego istotna jest informacja o połączeniu autobusowym Zakopane- Liptowski Mikulasz. Wprawdzie autobusy na tej linii nie kursują w chwili obecnej ale jest nadzieja że będą znów kursować w sezonie letnim 2011. Jeśli rozkład przystanków pozostanie bez zmian, to należy dojechać do miejscowości Liptowská Sielnica. Dla turystów byłoby dużym udogodnieniem uruchomienie przystanku w miejscu, które nosi nazwę Biela Skala (Biała Skała), gdzie szosę przecina czerwony szlak turystyczny. Turystom ułatwiłoby to dostęp zarówno w Góry Choczańskie jak i w rejon Siwego Wierchu w Tatrach, zaś przewoźnicy zyskaliby może więcej pasażerów. Pozostawiam tę kwestię pod ich rozwagę.
Dla celów niniejszej relacji wykorzystałem informacje pochodzące z
tekstowych części słowackich map turystycznych 1:50000 arkusze „Západné
Tatry Roháče” i „Chočské Vrchy”.
Przytaczam również pewne informacje
pochodzące z tablic umieszczonych na trasie ścieżki dydaktycznej w
dolinach Kvačianskiej i Prosieckiej (Náučný chodnik »Prosiecka a
Kvačianska dolina«).
Jedynie po to aby osoby zainteresowane zachęcić do udania się na miejsce i do pełnego poznania walorów tej trasy.

Relacje z podróży 
