Relacje z podróży - Europa
Obchodzę Polskę- obchodzą mnie ludzie z SM
Marcin Giersz 2010-08-02 Galeria
÷Polska,wzdłuż granicy kraju

Marek Chorąży i Konrad Strycharski wyruszyli 3 maja z rodzinnych Katowic na wyprawę wzdłuż granic Polski aby przybliżyć społeczeństwu problemy osób chorujących na stwardnienie rozsiane. Do odbycia tego marszu zmotywowała ich różnica w dostępie do leczenia chorych w Polsce i innych krajach Unii Europejskiej. Nasi wędrowcy do Cieszyna z rodzinnych Katowic też przyszli pieszo, więc choć marsz dopiero się rozpoczął w Cieszynie, mają już za sobą około 100 km. Iść będą około 131 dni, wystartują na początku maja, marsz zakończą jesienią 2010 roku. Do przejścia mają 3.998,3 kilometrów.

Marek Chorąży i Konrad Strycharski zapraszają do swojej wędrówki każdego kto chce pomóc chorującym na SM.
Mapa trasy i aktualna pozycja widoczna jest na stronie www.ptsr.org.pl/obchodze
----------------------------------------------------------------------------------------------------------
( Opis początkowych dni wyprawy wkrótce )
25.06.2010, Włodawa i Niemirów
25 czerwca Marek i Konrad dotarli do Włodawy. Na miejscu byli dużo wcześniej niż planowali wiec musieli chwilę poczekać za nim dojedziemy z Lublina (Gosia i dwóch Arków). Po dotarciu na miejsce spotkania nie mieliśmy najmniejszych problemów z rozpoznaniem chłopaków. Pomimo przejścia prawie 40km nie wyglądali na zmęczonych i chętnie robili sobie z nami zdjęcia na rynku we Włodawie. Od razu poczuliśmy, że nadajemy z chłopakami na tych samych falach i wspólnie spędzone chwile będą niezapomniane.
28.06.2010, Kodeń, dzień marszu: 56
Po powrocie z Ustrzyk Dolnych na trasę we Włodawie do piechurów dołączyła na dzień grupa osób z Lubelskiego Oddziału PTSR. Marek i Konrad zostali podjęci w domku nad jeziorem, gdzie zadbano o nich „bardziej niż bardzo”. Niedługo powinniśmy otrzymać zdjęcia i szerszy opis spotkania.
Dzisiejszą noc wędrowcy spędzili w gospodarstwie agroturystycznym w Kodeniu. Jego właściciel mijając piechurów samochodem zatrzymał się by zaproponować darmową gościnę.
Konrad i Marek dziękują też wszystkim kierowcom, za przekazywane przez mrugnięcie światłami lub pomachanie przez okno pozdrowienia. Te wszystkie gesty dodają energii, która przy panującym upale jest bardzo przydatna.
05.07.2010, Krynki, dzień marszu: 63
Na trasie znaczne przyspieszenie. W dużej mierze to zasługa komarów i innego robactwa latającego, które skutecznie motywują do szybkiego przebierania nogami. W miniony weekend pielgrzymi przeszli obrzeżami puszczy Białowieskiej, minęli jezioro Siemianowskie i maszerują na północ pokonując około 50 km dziennie.
Ubiegłej nocy nastąpiła „inauguracja namiotu”, który od początku wyprawy zajmuje miejsce w plecaku. Namiot został pierwszy raz rozstawiony i przeszedł prawdziwy chrzest, zapewniony przez nocny deszcz.
07.07.2010, Rudawka, dzień marszu: 65
Dziś zacznie się marsz po linii granicznej Polska-Litwa, jest to już czwarty sąsiad Polski, którego granice poznają pielgrzymi.
Rozmawialiśmy też z Arturem Labuddą, który realizuje swoją podróż Granicami bez granic. Artur nocował dziś w Zakopanem i rusza dalej ku wschodzącemu słońcu. Ostatnie deszczowe dni i błoto w górach wymusiły trochę mniejsze tempo jego podróży.
Obie wyprawy na pewno spotkają się niedługo na Helu gdzie Artur będzie świętował finał swojej wyprawy a Marek z Konradem celebrować będą półmetek wędrówki.
08.07.2010, Folwark Berżniki, dzień marszu: 66
13.07.2010, Arkity,dzień marszu: 71
Miło nam powitać w wyprawie dwie nowe osoby. Od wczoraj dwie mieszkanki śląska: Ania i Gosia, wspierają w wędrówce naszych piechurów (wkrótce powinniśmy mieć zdjęcia). Od piątku ekipa obrała nowy kierunek „ku zachodzącemu słońcu”, rozpoczynając tym samym wędrówkę wzdłuż północnej granicy Polski.
Wczoraj Marek (za zgodą gospodarza) próbował pierwszy raz w życiu wydoić krowę.
Niestety krowa mocno przestraszyła się jego amatorskich zamiarów i jak mówi Marek nie bez wzajemności. Cała akcja zakończyła się krótką bieganiną w kółku. Mamy obiecane zdjęcia z tego zajścia, którymi podzielimy się tak szybko jak to możliwe.
Ważne wydarzenie będzie miało miejsce jutro. Około 10 km za Bartoszycami, na odcinku między Wojciechami i Piaskami, Marek i Konrad przekroczą półmetek swojej wyprawy. Zaplanowana jest mini uroczystość w ramach dostępnych 40 zł budżetu. Większe świętowanie tego zdarzenia planujemy na Helu.
19.07.2010, Gdańsk, dzień marszu: 77
20.07.2010, Gdynia, dzień marszu: 78
Wyprawa pod hasłem „Obchodzę Polskę, obchodzą mnie ludzie z SM” dotarła do Trójmiasta. Dzięki konferencji prasowej zorganizowanej przez Urząd miasta Gdyni o celach akcji ponownie mogła usłyszeć cała Polska.
Pomorze bardzo ciepło przyjęło naszą wędrówkę. Mimo trwającego szczytu turystycznego codziennie ktoś oferuje naszym piechurom nocleg i poczęstunek, a ponieważ liczba piechurów rośnie, jest to większe wyzwanie.
Ania i Gosia w Jastarni zakończyły swój udział w wędrówce, przeszły z nami około 450 km, za które ślicznie dziękujemy : ).
Po dwóch dniach spędzonych na Helu u rodziny Artura Labuddy ( www.granicamibezgranic.pl), wędrówka ruszyła dalej.
Do marszu dołączą jutro dwie nowe osoby. Antony Caraffa, który na stałe mieszka w Australii, zdecydował, że chce pomóc w naszej akcji i przylatuje do Polski by kilkaset kilometrów przejść w naszym marszu. Rozumie o co walczymy bo w swojej pracy rehabilitanta spotyka chorych na stwardnienie rozsiane. W Australii żyje około 20 tys chorych.

Relacje z podróży 
