Relacje z podróży - Europa
Geoturystyka dla zmotoryzowanych... czyli Trasa Transfogarska
Grzegorz Madeja, Paulina Mrowczyk 2009-09-28
÷Rumunia, Fogarasze
Podróżując po Rumunii, nie można ominąć jednej z jej głównych atrakcji
– jaką jest trasa Transfogarska. Ta niezwykle kręta droga prowadzi z
miejscowości Sibiu do Piteşti przez najwyższe rumuńskie góry –
Fogarasze, łącząc ze sobą dwa regiony: Transylwanię i Wallachię.
Położona jest między najwyższymi szczytami Fogaraszów: Moldoveanu
(2544m n.p.m.) i Negoiu (2535m n.p.m.), wznosząc się tym samym na
wysokość 2034m n.p.m. (Bâlea Lac).
O geologii słów parę…
Góry Fogaraskie to najbardziej
wysunięty na wschód, wchodzący w skład Karpat Południowych, łańcuch
górski o rozciągłości E-W i długości około 67km. Budują je głównie
skały mezo- i kata metamorficzne. Są to w przeważającej części
paragnejsy i łupki krystaliczne, ale występują tu także marmury,
rekrystalizowane dolomity, gnejsy oczkowe czy migmatyty.
W
plejstocenie około 20% powierzchni Fogaraszy pokryte było lodowcami
górskimi, które nadały im dzisiejszy, typowo alpejski, charakter i
pozostawiły po sobie szereg form polodowcowych. Lodowce schodziły
najniżej do około 1100m n.p.m., o czym świadczą odnalezione na tej
wysokości moreny czołowe. W ostatnich fazach deglacjacji lodowce
przekształciły się w lodowce gruzowe, których fosylne formy możemy
oglądać po dziś dzień.
Górna część polodowcowej, U –
kształtnej doliny, o szeroki i płaskim dnie, w której mieści się
północna część trasy, ma długość około 2,6km i kończy się
kilkudziesięciometrowym progiem skalnym, na którym znajduje się
wodospad – Cascada Balea o wysokości około 60m. Za progiem dolina ma
już charakter V-kształtny, jej ściany są strome a dno – bardzo wąskie.
Na tej podstawie możemy określić, że czoło lodowca najdalej sięgało do
wspomnianego progu skalnego. Pole firnowe zapewne znajdowało się w
miejscu obecnego kotła polodowcowego, którego dno wypełnia jezioro
Balea Lac (2034m n.p.m.) o powierzchni 4,65ha i maksymalnej głębokości
11,35m. Na progu zamykającym kocioł znajduje się kilka wzgórz
mutonowych, jednakże ich progi proksymalne i dystalne nie są już dobrze
widoczne, gdyż zostały mocno przekształcone przez człowieka. W części
doliny, pomiędzy progiem zamykającym kocioł a wodospadem, nie
znajdziemy już form polodowcowych, ponieważ budowa drogi zatarła
wszelkie ślady działalności lodowca.
Opis trasy
Trasa
Transfogarska zbudowana została w latach 1970 – 1974 na polecenie
ówczesnego dyktatora Rumunii – Nicolae Ceauşescu. Miała ona zapewnić
szybkie połączenie między północą a południem na wypadek ewentualnej
agresji ze strony sowieckiej, a także pokazać światu możliwości
techniczne Rumunii. W trakcie prac pojawił się jednak pomysł, aby trasa
ta stała się drogą krajową o dwóch pasach ruchu. W jej budowie
uczestniczyli głównie żołnierze, i niestety w trakcie prowadzonych prac
zginęło, według różnych źródeł, od 12 do 40 osób. Do jej budowy zużyto
około 6 milionów kilogramów dynamitu, głównie po północnej stronie. W
1974 roku trasę tę oddano do użytku jako drogę tłuczniową, ale już
sześć lat później została ona w całości pokryta asfaltem. Obecnie można
z powodzeniem pokonywać całą długość trasy od 15 czerwca do 15 września
(z uwagi na warunki pogodowe). Dodatkową atrakcją jest fakt, że od
północnej części kursuje kolejka linowa prowadząca centralną częścią
kotła polodowcowego na najwyższy jej punkt.
Trasę tę
najlepiej pokonywać z północy na południe, podróż dostarcza wówczas
niesamowite widoki. Główna część bardzo krętej trasy zaczyna się na
wysokości około 640m n.p.m. przy ostatnich pensjonatach znajdujących
się w miejscowości Cartisoara i ciągnie się na długości 82,5km (track
GPS). Przeważają zakręty o 180º o znacznym przewyższeniu. W związku z
powyższym należy zachować dużą ostrożność podczas jazdy, ponieważ
rumuńscy kierowcy uwielbiają ścinać zakręty, niezależnie czy widzą
kogoś nadjeżdżającego z przeciwka, czy też nie. Wyprzedzanie na trasie
nie jest niemożliwe, jednakże należy robić to bardzo szybko ze względu
na ograniczoną widoczność. Jako że trasa jest dużą atrakcją
turystyczną, jeżdżą nią autokary, które na zakrętach (w większości
niezabezpieczonych barierkami) zajmują zazwyczaj 2 pasy, skutecznie
podnosząc tym samym poziom adrenaliny u innych kierowców.
Po
północnej stronie znajduje się wiele miejsc, gdzie można się zatrzymać
i cieszyć oczy widokami, po stronie południowej jest ich zdecydowanie
mniej a i widoki są mniej ciekawe. Początkowo trasa wiedzie, wspomnianą
wcześniej, V-kształtną doliną, następnie mija wodospad – Cascada Balea
i za progiem skalnym wiedzie doliną U-kształtną. W najwyższym punkcie,
zaraz przed tunelem liczącym około 500m długości (jadąc z północy),
znajduje się parking (3 leje za cały dzień czyli około 3,6zł) oraz trzy
schroniska w niedużej odległości od siebie, a także jezioro Balea Lac.
Warto zatrzymać się tutaj i wyjść na mutonowe wzgórze, aby zobaczyć
trasę w pełnej okazałości. Można również wybrać się na krótką
wycieczkę na grań. Szlaki oznaczone są dość dobrze, jednakże znaki
różnią się od tych stosowanych w Polsce. Widoki z grani są przepiękne,
pod warunkiem ze trafimy na dobrą pogodę. Szereg form polodowcowych,
takich jak kotły polodowcowe nierzadko kilkustopniowe, U-kształtne
doliny, jeziorka polodowcowe, fosylne formy lodowców gruzowych czy wały
morenowe, widać jak na dłoni.
Po przejeździe przez
tunel znajdziemy się na południowej części drogi, gdzie zdarza się, że
kierowcy natrafiają na żywe przeszkody – przepiękne dzikie konie,
zupełnie nieprzejmujące się wywołanym zamieszaniem. Bądź co bądź są
jednak dodatkową „atrakcją” dla turystów. Na trasie można spotkać
również stada pasących się owiec. Ponadto dość popularne po południowej
stronie trasy jest biwakowanie, głównie przez rumuńskich turystów, na
każdym wolnym skrawku ziemi. U wylotu trasy Transfogarskiej po stronie
południowej znajduje się gigantyczna zapora na rzece Arges, która
również stanowi nie lada atrakcję. Zaraz za nią, po przekroczeniu
tunelu warto zatrzymać się na moment – w niewielkiej odległości widać
wzgórze z ruinami Cetatea Poienari - prawdziwego zamku słynnego
Draculii – ale to już materiał na zupełnie inną opowieść…
Tekst opracowany został na podstawie przewodnika „Rumunia” - Pascal 2007, http://en.wikipedia.org/wiki/Transfăgărăşan oraz własnych obserwacji.

Relacje z podróży 
