Relacje z podróży - Europa
Trzy przełomy za jedne 17 zł.
Wiktor Głowacki 2009-12-28
÷Polska, Beskid Mały
Wprowadzenie
Osobliwości budowy geologicznej okolic Andrychowa są znane od dawna. Pomiędzy osady płaszczowin podśląskiej i śląskiej został tu wciśnięty porwak tektoniczny. Budują go utwory należące do serii Skałek Andrychowskich różniące się znacznie od dość monotonnych osadów fliszu beskidzkiego. Tak, więc wśród piaskowców i łupków budujących piętrzący się na południe od Andrychowa Beskid Mały pojawiają się tu także wapienie gnejsy i mylonity. Tak się jednak złożyło, że opisywane w literaturze naukowej odsłonięcia tych skał są coraz trudniejsze do odszukania w związku z zarastaniem nieczynnych wyrobisk i nieużytków. Za to działalność erozyjna potoków spływających z Beskidu Małego sprawiła, że obok siebie powstały trzy przełomy potoków o zupełnie różnej scenerii. Nie otrzymały one wspólnej nazwy, jak choćby ogólnie znane „Dolinki Podkrakowskie”, ale jeden krótki, listopadowy dzień wystarczy w zupełności, aby bez większego wysiłku obejrzeć je wszystkie.

Przełom Choczenki znajduje się pomiędzy
miejscowościami Chocznia i Kaczyna. Doszedłem tu z przystanku
autobusowego na granicy Choczni i Inwałdu przy trasie Kraków -
Bielsko-Biała. Przełom ten rozcina krawędź Beskidu Małego głęboką
doliną. Różnica wysokości pomiędzy dnem doliny Choczenki a wznoszącym
się na wschód od niej wierzchołkiem Bliźniaków przekracza 100 m. Zbocza
przełomu porastają bukowe lasy. Miłośnicy geologii mogą podziwiać
znajdujące się na prawym zboczu rozległe odsłonięcia warstw lgockich
płaszczowiny śląskiej. Częściowo są one naturalne, ale w większości są
pozostałością po kamieniołomie. Ponadto w korycie Choczenki występują
progi skalne zbudowane z tych samych utworów.
Idąc w górę potoku
doszedłem do żółtego szlaku turystycznego. W kierunku zachodnim szlak
ten prowadzi zalesionym grzbietem Wapienicy do skrzyżowania szlaków w
miejscu zwanym Panienka. Tu obok kapliczek znajduje się miejsce
odpoczynku. Od tego skrzyżowania już bez szlaku zeszedłem do
miejscowości Zagórnik. Dolna część tej wsi leży w dolinie rzeki
Wieprzówki. Schodząc główną drogą Zagórnika, w miejscu, gdzie skręca
ona ostro w prawo należy pójść w lewo, aby między zabudowaniami dojść do
koryta Wieprzówki i do następnego przełomu.
Przełom Wieprzówki. Dolina Wieprzówki sama może być celem kilku
oddzielnych wycieczek, czy to ze względu na ostoje rzadkich gatunków
ptactwa w dolnym biegu, czy to ze względu na górski krajobraz Beskidu
Małego w jej części źródłowej. W środkowej części doliny, na pograniczu
Zagórnika i Sułkowic, Wieprzówka tworzy krótki przełom przez warstwy
łupków wierzowskich. Niepowtarzalną scenerię tego zakątka tworzą ciemne,
prawie czarne wychodnie łupków, z którymi kontrastuje biel spienionej
wody oraz jasne powierzchnie przełamów pokryte kalcytem. Najbardziej
efektownie przełom wygląda wczesną wiosną, kiedy wody Wieprzówki
wzbierają wskutek topnienia śniegu w górach, a rozwijająca się
roślinność wzbogaca kolorystykę świeżą zielenią, ale jeszcze nie
zasłania skalnego otoczenia.
Warto wiedzieć, że, o ile łupki
wierzowskie są wieku kredowego, o tyle sam przełom Wieprzówki w swym
obecnym kształcie powstał w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat w wyniku
kolejnych gwałtownych wezbrań Wieprzówki i odsłaniania głębszego
podłoża spod zalegających w dolinie aluwiów. Znamienne, że w wydanym w
1979 roku przewodniku geologicznym „Karpaty Fliszowe Między Olzą a
Dunajcem” R. Unrug opisuje szczegółowo trasę wycieczki geologicznej w
okolicach Andrychowa, ale nic nie wspomina o przełomie Wieprzówki , choć
zwraca uwagę na inne odsłonięcia łupków wierzowskich na skarpach
drogowych.
Z przełomu Wieprzówki udałem się najpierw szosą w
kierunku Andrychowa. Następnie przed mostem na Wieprzówce skręciłem ku
zachodowi i bocznymi drogami podziwiając widoki na Złotą Górę i inne
wzniesienia Beskidu Małego doszedłem do Targanic Dolnych do jeszcze
jednego przełomu.
Przełom Targaniczanki
znajduje się w Targanicach Dolnych praktycznie w opłotkach Andrychowa.
Potok Targaniczanka, który uchodzi do Wieprzówki już w Andrychowie
napotyka tu fragment wspomnianego porwaka tektonicznego zbudowany z
wapieni wchodzących w skład serii Skałek Andrychowskich. Skały wapienne
odsłaniają się na lewym wysokim brzegu potoku. Wychodnie wapieni
występują także w korycie potoku. Częściowo wystają ponad wodę, a
częściowo widoczne są w dnie potoku pod wodą. Przy sprzyjającej
słonecznej pogodzie woda nad wapieniami ma charakterystyczny szmaragdowy
odcień. Przełom Targaniczanki przez wapienie jest bardzo krótki, toteż
jego obejrzenie nie zabrało mi dużo czasu i niebawem szosą wiodącą z
przełęczy Kocierskiej doszedłem do Andrychowa. Tutaj zakończyłem pieszą
część wycieczki i jednym z licznych busów wróciłem do Krakowa.
Informacje Praktyczne
Podana w tytule kwota to cena przejazdu busem z Krakowa do przystanku na granicy Choczni i Inwałdu (8zł) oraz z Andrychowa do Krakowa (9zł). O ile wiem jadąc pociągiem można wydać na przejazd jeszcze mniej. Oczywiście, dla mieszkańców Kalwarii Zebrzydowskiej, Wadowic czy Kęt, koszt dojazdu jest znacznie mniejszy, a dla Andrychowian wycieczka taka jest zupełnie bezpłatna. Tak czy inaczej trudno o korzystniejszy stosunek ceny do wrażeń geoturystycznych.

Relacje z podróży 
