Relacje z podróży - Azja
Turcja. - kraina Wulkanów
Ewelina i Grzegorz Dubin 2007-08-13
Bóg jest największy, Bóg jest najwspanialszy
Świadczę że nie ma bóstwa prócz Boga
Świadczę że Muhamed jest wysłannikiem Boga
Chodźcie na modlitwę!
Przybywajcie ku zbawieniu!
Bóg jest największy, Bóg jest najwspanialszy
Nie ma bóstwa prócz Boga
Adhan - wezwanie wiernych na modlitwę
W 8 dni dookoła Turcji
Marek Marcola 2007-02-27
W ostatnich latach Turcja przeżywa prawdziwy boom turystyczny. Ostatnio mogłem się osobiście przekonać o stanie tureckiej turystyki. Już na międzynarodowym lotnisku w Antalyi na wybrzeżu śródziemnomorskim tureckie służby graniczne dają pokaz sprawności organizacyjnej. W ciągu zaledwie 20 minut, 150 podróżnych z Warszawy zostaje odprawionych, łącznie z wydaniem wiz, które kosztują 10 Euro. Z lotniska autokarami jesteśmy odwożeni do hotelu, aby odpocząć po locie i nabrać sił przed 3200 - kilometrową podróżą dookoła Turcji.
Chiny - mniejszości narodowe
Małgorzata Maniecka 2006-09-24
Chiny to barwna mieszanka mniejszości narodowych, jest ich tu ponad 50. W maju tego roku (pracuję w Chinach w prowincji Guangxi) odbyłam krótką wycieczkę po południowo-wschodniej części prowincji Guizhou. Udało mi się zobaczyć kilka wiosek zamieszkałych przez ludność Miao i Dong.
Zakaukazie 2006 ...czyli kolejna podróż Pająka - w odcinkach i na bieżąco
Jakub Pająk 2006-08-17
Zakaukazie 2006 - Cz. 1 - Polska
Na starcie, czyli czas,
czas, czas goni nas i świadkowie Jehowy na zakrętach drogi
Wczoraj iskierka, dzisiaj idea, jutro do celu. Nieco rozjaśniając
sytuacje z pierwszego zdania: moje rodzeństwo ze znajomymi zmierza
autostopem przez Istambuł do Tbilisi i dalej. Iskierka zapala idee:
dlaczego mam przepuszczać pieniądze tu, skoro mogę gdzie indziej i na
dodatek pożyteczniej? Dlaczegóżby nie na Zakaukaziu?
Następnego dnia
trzymam już w ręku bilet lotniczy Gruzji. Na koniec jeszcze
fantastyczne wydarzenie- zostaje ojcem chrzestnym mojego najmłodszego
kuzyna - Mikołaja, który na razie tupta sobie bosymi stopkami po trawie,
ale za jakiś czas... powędrujemy może gdzieś razem, biorąc pod uwagę
moje nowe obowiązki...:-)
Rowerem przez Turcję ...czyli sam z samym sobą
Robb Maciąg 2006-07-09
(...) bo czasem trzeba się od ludzi odzwyczaić by móc ich znów
pokochać." ... P.R.
10/09/2003 Stambuł
Wszystko zaczęło się dziwnie. Obudziłem się z biegunką, biegałem po
lotnisku jak szalony, bo nieomalże wsadzili mnie nie do tego samolotu.
Rozwaliłem palec przy pakowaniu roweru do samolotu... Wszystko było
dziwnie na przekór. Na lotnisku w Stambule czekał już Genc, no i zaczęło
się... Wszystko trochę tak za szybko, bez uczucia, bez wyczucia, bez
dochodzenia... po prostu w sześć godzin od wyjścia z domu - Stambuł.
Zatoka Ha Long, Zatoka Spadających Smoków
Tadeusz Słomka 2005-07-12
Zatoka Ha Long (Zatoka Spadających Smoków) to główna atrakcja turystyczna Wietnamu, którą odwiedza rocznie blisko 3 mln turystów (w tym ok 1 mln spoza Wietnamu). Niestety turystów z Polski jest bardzo niewielu (inf. dyrektora Departamentu Zarządzającego Ngo Van Hung, nawiasem mówiąc absolwenta krakowskiej AGH).
Ha Long leży w prowincji Quang Ninh w północno-wschodniej części Wietnamu. Cechą charakterystyczną zatoki jest 1969 wysp leżących na obszarze ponad 1500 km2. Wydzielone 434 km2 z 775 wyspami i setkami jaskiń obejmuje obszar wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa. Ha Long jest wspaniałym przykładem krajobrazu powstałego w efekcie silnie rozwiniętych zjawisk krasowych (proces rozpuszczania skał przez wodę) trwających ponad 100 mln lat. Zatoka i wybrzeże to specyficzny ekosystem (bogaty świat setek gatunków ryb, bentosu i nektonu, w tym ponad 150 gatunków szczególnie cennych korali).
Kirgizja, tryptyk górski - na tienszańskich szlakach
Olga Mielnikiewicz 2005-03-21
Wot alpinista, sportsmenka - Kirgizi w pociągu Moskwa - Biszkek nadziwić się nie mogą, że jadę sama w Tien-szan.
Pięć
tysięcy kilometrów, żeby pochodzić po górach? Maładziec! To
przecież niebezpieczne. Niektórzy doradzają, żebym wynajęła konie. Bez
konia podobno się nie da. Ale skąd oni mogą wiedzieć. Pokazuję im mapy.
Żaden z nich nie chodził szlakami górskimi. Kirgizi w ogóle nie chodzą z
plecakami po górach. Po co. I tak spędzają tam kilka miesięcy w roku.
Pasą stada owiec i krów w górskich dolinach, mieszkają w jurtach nad
górskimi, lodowatymi rzekami. Ich cały dobytek dźwigają konie, nawet na
wysokość 3000 m n.p.m. To cenne informacje dla mnie. Być może nie będę
zdana tylko na siebie. Tylko, ile wynosi odległość od jednej jurty do
drugiej? Pasażerowie zgodnie uważają, że powinnam wziąć przewodnika.
Chętnie, ale nie zapłacę za niego 20-50 "bagsów" dziennie (oficjalne
ceny agencji turystycznych w Biszkeku). Tyle zamierzam wydać na tydzień!
Nie znają jednak nikogo, kto mógłby mi towarzyszyć.
Na dworzec w
Biszkeku wychodzi po mnie brat Ajnury, u której spędzę kilka dni.
Okazuje się, że stracił pracę i ma dużo czasu. Poza tym ma ochotę na
trekking wysokogórski. Maksat ma kolegę, który podobno dobrze zna góry.
On też pójdzie z nami.
Tatopani 25 lat później
Wojciech Biedrzycki 2004-03-01
TATOPANI ( tato = gorąca, pani = woda) była dla nas drogowskazem przed ćwierćwieczem, ostatnio stała się również tematem naszego zainteresowania. Tym razem do Nepalu wyruszyliśmy we trójkę: moja żona Katarina, mój siedemdziesięciopięcioletni przyjaciel i zarazem opiekun medyczny - Gienek i ja. Tak się złożyło, że czas naszego wyjazdu do Nepalu - rok 2002 nie tylko pokrywał się z tybetańskim Rokiem Konia (ten dotyczył Katariny),lecz został także ogłoszony przez ONZ jako Międzynarodowy Rok Gór, oraz (tym razem zupełnie przypadkiem) wypadała w nim 25 rocznica przeprowadzenia wymyślonej i kierowanej przeze mnie I Polskiej Wyprawy Geologicznej w Himalaje Nepalu (to dotyczyło również Gienka - lekarza dawnej wyprawy).

Relacje z podróży 
